Ruthless – Curse Of The Beast - (2026)
Nazwa Ruthless od początku definiuje ich charakter bezlitosny, wierny korzeniom heavy metalu. Od wczesnych lat 80., pod wodzą Sammy’ego DeJohna, zespół niezmiennie trzyma się swojej estetyki: ostrego, klasycznego metalu inspirowanego Judas Priest, Accept i Black Sabbath. Od debiutanckiej EP‑ki "Metal Without Mercy" (1984) i kultowego albumu "Discipline Of Steel" (1986), przez późniejsze "They Rise" (2015) i "Evil Within" (2019), Ruthless nigdy nie zboczyli z obranej ścieżki. W styczniu 2024 roku ukazał się album "The Fallen", wydany przez Fireflash Records. Po premierze zespół ruszył w europejską trasę u boku Jag Panzer, potwierdzając reputację jednego z najbardziej solidnych koncertowo zespołów klasycznego metalu. Ruthless zapowiadają teraz kolejny pełny album "Curse Of The Beast". Materiał powstał we współpracy z producentem Ronem Sandovalem (znanym m.in. ze współpracy z Kerrym Kingiem), który odpowiadał za nagrania, miks i mastering. Zespół stworzył płytę mocną, spójną i pełną pasji, zakorzenioną w brzmieniu lat 80., ale z potencjałem, by stać się nowym klasykiem w ich dyskografii.
Utwór "The Blood Moon" jest krótkim intro, które działa jak błysk, ciężkie bębny, smyczki oraz tło budują napięcia, jak wejście czegoś potężnego. Dużo tutaj tajemniczego i nocnego klimatu. Piosenka tytułowa "Curse Of The Beast" od razu atakuje w ostrym stylu, w pełnym galopie, surowością. Klasycznie brzmienie, jak echo Judas Priest, Omen czy Metal Church, jest tu słyszalne, oraz opowiada o wilczej przemianie, nocnym polowaniu. Kompozycja "Raging Violence" prezentuje agresywny heavy i power metal w amerykańskim stylu. Surowa produkcja, dodaje gniewu, lecz jeszcze bardziej go podkreśla, w klasycznym wydaniu, komentując masowe zabójstwa, chaos społeczny oraz narastający niepokój. Kawałek "Berserker" jest dziki, niebezpieczny, jak bitewna szarża bez hamulców, pokazując furię oraz staje się bestią napędzaną gniewem i krwią. Numer "Suffocating Fear" ma sporo dusznego klimaty oraz zagęszcza powietrze, przytłaczające, oraz pokazuje wewnętrzne demony, oraz ciemność rosnącą w umyśle. Utwór "Blood Coalition " jest marszowy, stopniowo naciera, pokazując armię krwi, braterstwo oraz łączy klasyczny heavy metal z motywami wojennymi oraz mrokiem. Piosenka "Sign Of The Cross" galopuje i podniosłym stylu, gdzie słychać bardzo dużo wpływów Accept, oraz niesie energię jako wezwanie do duchowej bitwy. Kompozycja "Prophecy Of Chaos" ma apokaliptyczne oblicze heavy i speed metalu, który brzmi jak metalowy alarm, opowiadając o upadku, wizji chaosu, wojny oraz znaków zwiastujących katastrofę. Kawałek "Killed By Fate" jest bezlitosny, uderza natychmiast, nie dając chwili na oddech, gdzie słychać fatalistyczny świat. Zespół tworzy obraz losu, który nie pyta, tylko wykonuje egzekucję. Numer "On Sands Of Hell" jest pustynny, wyrazisty, pokazując żar, samotność, walka o przetrwanie, piaski skrywające demony. Utwór "Hallowed Ground" w mrocznej i podniosłej mocy prezentuje się bardzo dobrze, tworząc atmosferę jak z rytuału na świętej, ale przeklętej ziemi, słychać tutaj Accept i Judas Priest w pełnym zakresie. Album zamyka legendarny cover Judas Priest "Metal Gods" w pełnym zakresie, nabiera bardziej brutalnego wydźwięku.
Album Ruthless to 51 minut tradycyjnego, agresywnego US heavy/power metalu, zbudowanego na galopach, ciężkich marszach i mrocznej atmosferze.Każdy utwór to inny archetyp mroku, od apokaliptycznych galopów po duszne, ciężkie pejzaże. Całość pozostaje spójna, konsekwentna, riffowa, mroczna, jak metalowa opowieść o świecie, który od dawna stoi pod znakiem bestii.
Moja ocena: 4,5/5

%20Kaine%20-%20Extinctions%20End%20-%2028.06.2026.jpg)
.webp)
Komentarze
Prześlij komentarz