Kingcrown - Moonfall - (2026)


 

                    Kingcrown to francuski zespół grający melodyjny heavy/power metal, założony przez braci Jo Amore (wokal) i Davida Amore (perkusja), wcześniej związanych z Nightmare. Początki projektu sięgają 2015 roku, kiedy po odejściu z macierzystej formacji powstał zespół Öblivïon. Po wydaniu albumu Resilience grupa przyjęła w 2018 roku nazwę Kingcrown, co wyznaczyło bardziej zdefiniowany kierunek artystyczny, zakorzeniony w europejskiej tradycji heavy/power metalu. Od samego początku Kingcrown budował brzmienie oparte na mocnych strukturach melodycznych, dynamicznych riffach i wyraźnym nacisku na efektywność kompozytorską. Czerpiąc z dziedzictwa takich zespołów jak Iron Maiden, Helloween czy Gamma Ray, grupa łączy klasyczne wpływy z nowoczesnym podejściem do produkcji, tworząc styl jednocześnie przystępny, elegancki i solidny strukturalnie. Po wydaniu albumów "A Perfect World" (2019) oraz "Wake Up Call" (2022), Kingcrown wkroczył w nową fazę wraz z "Nova Atlantis" (2024), wydanym nakładem Rockshots Records. Materiał okazał się wyraźnym krokiem naprzód, bardziej spójnym, dopracowanym i świadomie ukierunkowanym koncepcyjnie, co spotkało się z entuzjastycznym odbiorem zarówno słuchaczy, jak i mediów branżowych. Po dwóch latach przerwy zespół powraca z najnowszym wydawnictwem "Moonfall". Produkcja została zrealizowana przez Kingcrown, a miks i mastering powierzono Simone Mularoniemu z Domination Studio. 

    

                    Utwór tytułowy "Moonfall" to epickie połączenie heavy i power metal, z wyraźnym naciskiem na atmosferę oraz melodyjności. Dużo tutaj heroizmu, melancholii oraz hymnowości, opowiadając o kosmicznej symbolice. To narracja o staniu na krawędzi, o obserwowaniu nieuchronnego końca z godnością i świadomością własnej roli. Wyraźnie słychać tutaj wpływy Kamelot, Serenity oraz Dynazty. Całość ma aurę mrocznego fantasy. Piosenka "Nothing" ma w sobie dużo mroku, ciężkości, atmosfery, dramatyzmu oraz napięcia, dotycząc tematu pustki, utraty sensu oraz załamania. Słychać wyraźnie gniew, rezygnację. Kompozycja "We Are Kingcrown" kipi podniosłością, oraz brzmi jak okrzyk bojowy, pokazując manifest tożsamości, opowiadając o jedności, lojalności, celu oraz braterskiej energii. Zdecydowanie słychać tu wpływy HammerFall w marszowym charakterze, a Powerwolf w podniosłości, natomiast Kamelot w teatralności. . Całość brzmi jak utwór stworzony do koncertów, do wspólnego śpiewania, do podniesionych rąk, do metalowej jedności. Kawałek "A Thousand Years" trzyma się melodyjności oraz podniosłości z naciskiem na emocjonalny wokal oraz aranżacje, tworząc filmową otoczkę, dotykając tematu czasu, pamięci, lojalności i przetrwania. Całość brzmi jak metalowa ballada o wieczności, patetyczna, piękna, pełna światła i cienia. Numer "Rise Of The Machines" opowiada  o buncie technologii, przejęciu kontroli, narodzinach nowej ery. To historia o momencie, w którym maszyny przestają służyć, zaczynają dominować. Tutaj heavy i power metal spotykają się nieco z industrialną formą, z futurystyczną aurą. Słychać tutaj wyraźnie Judas Priest z ery "Metal Gods", Dynazty oraz Kamelot. Utwór "All United" ma w sobie epicko - hymnowe podejście, z nośną grą oraz marszowy pulsie, opowiadając o jedności, solidarności. To opowieść o ludziach, którzy stoją razem, niezależnie od przeciwności. Piosenka "Lost Horizon" kipi bardziej przebojowości, patosem oraz determinacją, opowiadając o poszukiwaniach, przekraczania granic, dążenia do czegoś. Jest tutaj dużo nadziei oraz ryzyka. Kompozycja "Oblivion Resilience" trzyma się futurystycznej aury, opowiadając o przetrwaniu w obliczu nicości. To narracja o wewnętrznej sile, która rodzi się w mroku, o tym, że człowiek może przetrwać nawet wtedy, gdy wszystko inne znika. Kawałek "Back To The 80’s" jest neonowy, z wyraźnym wpływem AORu i glam metalu, z filmową przestrzenią. To brzmienie otwarte, melodyjne, pełne pozytywnej energii. Jest to hołd dla 80 - tych, dla stylu, muzyki, wolności oraz beztroski. Słychać tutaj Europe, Bon Joviego oraz Def Leppard. Całość brzmi jak współczesny hymn dla tych, którzy nigdy nie przestali kochać lat 80. Album zamyka numer "Beyond The Stars" pełen przestrzeni, melodyjności, a wszystko tworzą kosmiczną aurę, dotykając tematu przekraczania granic, odkrywania nieznanego, podróży poza to, co ludzkie. przekraczania granic, odkrywania nieznanego, podróży poza to, co ludzkie. Całość przypomina metalowy rozdział o wyprawie w nieznane, patetyczny, świetlisty, pełen kosmicznej energii. 


                    Album Kingcrown to epicka, filmowa podróż przez heavy/power metal, w której każdy utwór pełni rolę rozdziału większej historii. To materiał, który łączy klasyczną potęgę heavy metalu z nowoczesną, syntetyczną przestrzenią, tworząc charakterystyczny styl zespołu, monumentalny, elegancki, pełen patosu. Album łączy te wpływy w sposób spójny, tworząc metalowy świat pełen patosu, światła, mroku i kosmicznej symboliki.

Moja ocena: 5/5

 

Komentarze

Popularne posty