Hellmetall - MgŁa - (2026)
Hellmetall to thrash/death metalowy zespół z Resii (Udine) o dległej, górskiej doliny na styku Włoch, Austrii i Słowenii. Od początku działalności grupa wypracowała wyjątkową tożsamość artystyczną, łącząc agresywny, ekstremalny metal z lokalnym dziedzictwem kulturowym i pamięcią historyczną swojej ojczyzny. Ich najbardziej charakterystycznym wyróżnikiem jest użycie języka, starożytnego słowiańskiego idiomu z Val Resia, jako jednego, wyłącznego języka tekstów, nadaje to muzyce Hellmetall autentyczność, surowość i niepodrabialny klimat. Po jedenastu latach zespół powraca z nowym wydawnictwem "Mgła", którego premiera zaplanowana jest na 4 września 2026 roku. Ten materiał stanowi znaczącą ewolucję zarówno w kompozycjach, jak i produkcji, prezentuje mroczniejsze, dojrzalsze i bardziej skoncentrowane oblicze Hellmetall, zachowując jednocześnie ich unikalny rdzeń.
Utwór tytułowy "Mgła" jest bardzo powolny, duszny oraz gęsty, w metalowym wydaniu, pokazując tematykę zagubienia do mroku, słychać tutaj black metalowe oblicze, doom metalowy ciężar, nieco ambientu. Piosenka "Afrika" jest bardzo marszowy, ostra oraz bardzo pierwotna, niczym taniec wojenny, gdzie wszystko jest nieujarzmione. Dużo tutaj energii, mocy oraz etniczności. Kompozycja "Gemona Btg. Doesn’t Exist Anymore" jest zimna, chropowata, ale klimatyczna, opowiadając o obrazie utraconej tożsamości, pustki, z dużą ilością doomowego ciężaru, rockowego oblicza, black metalu. Słychać tutaj wyraźnie Katatonię, Cult Of Luna oraz Swallow The Sun, w swojej surowości. Kawałek "Vojussa’s Blood" jest jak agresywny metalowy marsz, w tej ostrym wydaniu z gniewnym wokalem, opowiadając o rzece, która pamięta przemoc, o ziemi nasiąkniętej dawnymi konfliktami. Tematycznie to obraz dziedzictwa wojny i gniewu zakorzenionego w przeszłości. Słychać wyraźnie thrash i black metal, z echami Sodom, Marduk oraz Bathory. Numer "The Curse Cave‑Foibe" to krótki oraz brutalny atak, oparty na szorstkim riffie oraz krzykliwym wokali, brzmiejąc jak przeklętej jaskini, miejsca naznaczonego tragedią i ciemnym dziedzictwem, oraz pokazanie obrazu przemocy ukrytej pod ziemią, pamięci o tym, co zostało pogrzebane, o przestrzeni, która wciąż oddycha dawną zbrodnią. Utwór "Canin’s Ghost" jest duszny, ciężki, przygaszony, opowiadający o powracającym cieniu, niedokończonych sprawach i niepokoju, który nie chce zgasnąć.Atakuje black metalową otoczką, oraz thrash metalową furią. Piosenka "Go To Die" jest gniewna, jest jak powolny jak marsz ku końcowi, w którym nie ma miejsca na nadzieję. Słychać tutaj black metal, heavy metal, thrash metal oraz doomowy fatalizm. Słychać tutaj Sodom, Behemotha oraz Triptykon. Kompozycja "Lest We Forget" to soczysta furia, w podniosłym wydaniu, będąc pomnikiem pamięci, w którym każdy dźwięk niesie ciężar historii i hołdu, jest to opowieść o stracie, obowiązku wspominania i walce z zapomnieniem, o tym, że pewne imiona i wydarzenia muszą pozostać żywe. Słychać tu klimaty podobne do Katatonii, Paradise Lost czy Cult Of Luna. Album zamyka kawałek "Beograd" gdzie jest ciężkość, mrok oraz głos jest jako świadek historii, opowiadając o bliznach miasta, pamięci konfliktów i mroku, który nie znika.
"Mgła" to ciemny, ciężki i spójny metalowy rytuał, w którym każdy utwór dokłada kolejną warstwę półmroku. Album brzmi jak powolna, masywna procesja przez historię, zanik, nawiedzenie i konflikt gitary są zimne i chropowate, perkusja miarowa i ceremonialna, a wokale balansują między gniewem, szeptem i narracją. Tematycznie to opowieść o pamięci, bliznach, znikaniu, wojnie, klątwach i powracających cieniach, o tym, co zostaje po człowieku i po miejscach naznaczonych tragedią. Inspiracje łączą doomowy ciężar, post‑metalową przestrzeń i blackened‑heavy surowość, tworząc album, który nie atakuje, on otacza jak gęsta mgła, w której każdy krok jest wspomnieniem.
Moja ocena: 4/5

%20Kaine%20-%20Extinctions%20End%20-%2028.06.2026.jpg)
.webp)
Komentarze
Prześlij komentarz