Exodus – Goliath - (2026)


 

                    "Goliath" to trzynasty album studyjny amerykańskiego zespołu thrashmetalowego Exodus. Wydawnictwo ukazało się 20 marca 2026 roku i stanowi pierwszy pełnoprawny powrót wokalisty Roba Dukesa od czasu "Exhibit B: The Human Condition" z 2010 roku. To również pierwszy album zespołu wydany nakładem Napalm Records, z którą Exodus podpisał kontrakt w 2023 roku. Sesje nagraniowe odbyły się latem i jesienią 2025 roku, a za miks odpowiedzialny był Mark Lewis.

    

                    Utwór "3111" od razu atakuje surowością, szorstkim klimatem i agresywnym brzmienie, które działa jak młot pneumatyczny z złowieszczym wstępem, co może skojarzyć się z doom metalową otoczką, ale potem jest już klasyczny thrash metalu, bez ozdobników, bez filtrów, czysty gniew. Tematyczny nawiązuje do szacowanej liczby morderstw w Ciudad Juárez w 2010 roku, brutalnych zabójstw związanych z kartelami narkotykowymi. Słychać tutaj wyraźnie bezsilność oraz emocje w postaci obserwacji świata, który wymknął się spod kontroli z dobitnym realizmem. Piosenka "Hostis Humani Generis" jest jak karabin polowania, z czystą serię z agresywną podejściem, nawiązując do łacińskiego określenia "wróg całej ludzkości", które historyczne było używane do piratów, terrorystów oraz masowych morderców. Zespół podkreśla to jako symbol absolutnego zła, opowiadając losy jednostki bądź, która działa poza moralnością. Kompozycja "The Changing Me" ma duszne tempo, ale zachowuje thrash metalowe uderzenie, z gościnnym udział Petera Tägtgren, który dodaje jeszcze większego pazura, opowiadając o chorobie psychnicznej widzianej od środka, bez metafor. Kawałek "Promise You This" posiada ponownie szybkie tempo, soczystą energię z bezpośrednią mocą, co ciekawe można tutaj usłyszeć taką punkową zadziorność, jest to manifest gniewu i determinacji, jest to utwór inspirowany jest lekcjami życiowymi od ojca, które Holt zrozumiał dopiero po latach, więc jest to w pełni autobiograficzne. Numer tytułowy "Goliath" o dziwo balansuje na granicy doom metalu z thrashem metalem z apokaliptycznymi riffami, jest to opowieść o złu, namacalnym, kroczącym powoli, w pełni nieuniknionym z filmową dramaturgią, co też podkreśla gościnny udział  Katie Jacoby, skrzypaczki znanej z występów z The Who. Utwór "Beyond The Event Horizon " daje kosmiczną przestrzeń, ku czarnej dziurze, ale słychać ten frontalny atak z czystą surowością oraz mocą. Piosenka "2 Minutes Hate" atakuje ponownie szybkim tempem, a szarpane riffy robią tutaj wrażenie, a tematycznie do Orwellowskiego roku 1984, w którym występuje rytuału gdzie, obywatele muszą przez dwie minuty wykrzyczeć nienawiść wobec wskazanego wroga, co ma cementować lojalność wobec systemu, też manipuluje emocje, polaryzuje. Kompozycja "Violence Works" ma thrash metalowy chaos, pełen agresji oraz konfrontacyjny charakter, pokazując że świat często nagradza brutalność zamiast dialogu. Tutaj nie ma moralizmu, bardziej mechanizm, bez oceny. Kawałek "Summon Of The God Unknown" atakuje jako opowieść z wyraźnymi zmianami dynamiki z złowrogą oraz mroczną aurą dark fantasy. Tematycznie nawiązuje do religijnego fanatyka, który przekracza granicę między wiarą a szaleństwem. Album zamyka numer "The Dirtiest Of The Dozen" posiada szybkie tempo, agresywne riffy z energetyczną grą, jest tutaj brutalność, melodyjność, ale też przebojowość, pomimo szorstkiego i brudnego charakteru. Jest to autobiograficznym manifestem, że Exodus rozpoczął od zera, przetrwali dzięki determinacji, improwizacji i czystej woli przetrwania. Tutaj nie chodzi o sławę, ani pieniądze, ale o pozostawienie śladu w historii thrashu metalu, celebrując braterstwo oraz nieustępliwość w działaniu. Exodus opisuje swoją historię bez metafor, biedę, chaos, błędy, trasy, przetrwanie.

 

                    "Goliath" to technicznie dopracowany, wielowarstwowy album thrashmetalowy, który łączy szybkość, groove, mroczną melodię i rozbudowane struktury. Jest dokumentem transformacji zespołu w latach 2024–2026: powrotu dawnego wokalisty, zmiany wytwórni i rozszerzenia formuły kompozycyjnej. Całość trwa 54 minuty i obejmuje 10 utworów, które układają się w spójną konstrukcję. Wszystko spina jedna atmosfera, gęsta, duszna, jakby każdy utwór był fragmentem tej samej nocy.

Moja ocena: 4,5/5


 

Komentarze

Popularne posty