All Them Witches - House Of Mirrors - (2026)
All Them Witches to rockowa formacja założona w 2012 roku w Nashville (Tennessee), której nazwa nawiązuje do fikcyjnej księgi czarów pojawiającej się w klasycznym horrorze "Dziecko Rosemary" z 1968 roku. Zespół zdobył uznanie na scenie hardrockowej dzięki unikalnemu stylowi łączącemu elementy stoner rocka, bluesa, psychodelii i rocka progresywnego, a także dzięki długim, instrumentalnym improwizacjom oraz zestawianiu hipnotycznych brzmień z ciężkimi, bujającymi gitarami o charakterystycznym fuzzowym przesterze. W ostatnich latach grupa przeszła burzliwy okres, po odejściu w 2024 roku perkusisty i współzałożyciela, Robby’ego Staeblera, zespół znalazł się na krawędzi rozpadu. Jednak dołączenie nowego perkusisty, Christiana Powersa, przywróciło sekcji rytmicznej energię, a sześć lat po premierze "Nothing As The Ideal" (2020) All Them Witches powrócili z siódmym albumem studyjnym, "House Of Mirrors". Materiał, zarejestrowany w Blackbird Studio i wyprodukowany przez Eddie’ego Speara, obejmuje dziesięć bardziej zwartych, przystępnych kompozycji o łącznym czasie 43 minut. Utwory mają radiową wręcz chwytliwość, a aranżacje są krótsze, spójniejsze i bardziej skoncentrowane. Produkcja zachowuje organiczny charakter, lecz jest jednocześnie masywna, dynamiczna i wyraźnie podkreśla nową energię zespołu.
Utwór "Red Rocking Chair" od samego początku opiera się na bluesgrassie, ale też dużo tutaj psychodelicznego grania z napięciem, w pustynnym stylu oraz stonerowej mocy, opowiadając o motywie utraty, rozpadu relacji, gdzie bohater traci ukochaną, i odrzuca wszystkie przedmioty kojarzące się z nią. Dużo tutaj melancholii, tęsknoty oraz emocjonalnego podejścia. Piosenka "Culling Line" jest szorstki, surowy oraz ciężki, może troszkę monotonny, ale przez to powoduje hipnotyczne wrażenie, podszyte niepokojem, opowiadając o rzeczach które niszczą, oraz pustce. Wyraźnie jest tutaj potrzeba odcięcia się od balastu z bardzo psychologicznym wydźwiękiem. Kompozycja "Aethernet" jest bardzo wielowarstwowa z mglistym krajobrazem z psychodeliczną mantrą, opowiadając o połączeniu duchowej przestrzeni z ideą sieci, obserwacji oraz wyciszenia w minimalistycznej formie. Kawałek "Hold Up, Say What?" jest zadziornym zastrzykiem energii z surowym wydaniu blues - rocka, oparty na mocnym riffie, z chropowatym brzmieniem, zawierając w sobie elementy garażowe, jest to reakcja na absurd, z ironią. Numer "Go-getter" jest powtarzalny, marszowy oraz mechaniczny, ale jest prosty w swoim minimalizmie z elementami jamu, pokazując konfrontację z własnymi ograniczeniami. Utwór "Starting Line" ma oszczędne brzmienie, wręcz intymne, z wycofaniem z dużą ilością ilością nastrojowości, melancholii oraz zawieszenia, która wymaga odwagi, pokazując zmęczenie, niepewność, wątpliwości w połączeniu z elementami folku oraz psychodelicznego grania. Piosenka "Turn On The Light" jest gęsta, przytłumiona, duszna, bez przestrzeni oraz oddechu, z narastającym napięciem w mrocznym obliczu, opowiadając o bohaterze który tkwi w chaosie, niepewności oraz emocjonalnym mroku. Kompozycja "Angel On The Wayside" jest również mglisty, delikatny, wręcz intymny z naciskiem na atmosferę w folk - bluesowej otoczce, oraz tradycji pieśni drogi, z elementami jamowania, opowiadając o przewodniku, który wskazuje kierunek, ale nie obiecuje ratunku. Kawałek "The Welterweight" ma w sobie masę przestrzeni, pokazując walkę jako metaforę życia, gdzie muzyka i emocje prowadzą z dużą ilością bezpośredniego grania, jakby tworząc wewnętrzny konflikt, pokazując bohatera który mierzy się z lękami ora słabościami. Numer "Saturn Song" jest delikatny, rozległy oraz głęboki, pomimo że po raz kolejny jest minimalistyczny z kosmicznym brzmieniem, dotykając motywu dystansu oraz samotności z dumą wieńcząc album.
"House Of Mirrors" to mroczna, wielowarstwowa podróż przez blues‑psychodeliczny rdzeń All Them Witches, album zbudowany z ciężaru, mgły, folkowej surowości i kosmicznego dystansu, który działa jak seria odbić tego samego wewnętrznego napięcia. Każdy utwór jest innym obliczem tej samej emocji, od tradycyjnego, przykurzonego otwarcia, przez duszne konfrontacje, transowe marsze, surowe zrywy, aż po astralne zawieszenia. Zespół rezygnuje z spektakularnych kulminacji, zamiast tego buduje napięcie powtarzalnością, minimalizmem i atmosferą, tworząc muzykę bardziej o stanie niż o akcji.
Moja ocena: 4/5
%20All%20Them%20Witches%20-%20House%20Of%20Mirrors%20-13.07.2026.jpg)
%20Kaine%20-%20Extinctions%20End%20-%2028.06.2026.jpg)
.webp)
Komentarze
Prześlij komentarz