Powerlöad - In the Pocket - (2026)
Zespół Powerlöad powstał w reakcji na bezpieczny, sterylny rock, decydując się na surowe, brudne, energetyczne brzmienie sleaze rock, stworzone dla osób, które chcą poczuć się „seksownie jak diabli” po naciśnięciu przycisku play. W skład tria wchodzą Shel Shock (gitara basowa + wokal), Hell Hammered (perkusja) i Brett Michaels (gitara). Płyta "In The Pocket", ukaże się 26 czerwca nakładem Luv Machine Records (winyl), Night Strike Records (kaseta) oraz Nice Load Records & Marital Aid (CD). Tekstowo i muzycznie zespół podsumowuje album trzema słowami: seks, narkotyki i rock'n'roll. Płyta to pełen energii skok w ten chaos, przedzierający się przez osiem sprośnych, pełnych energii rozdziałów.
Utwór "Tons Of Tail" jest brudny i nie ma pojęcia hamowania, poprzez szybkie riffy, surowość oraz garażową energii w rock’n’rollowym stylu, oparty na hedonistycznym żarcie i przesadzie z prowokacyjną tematyką, słychać tutaj inspirację Motorheadu w połączeniu z bezczelnością AC/DC. Dużo tutaj przebojowości oraz imprezowej aury. Piosenka "Bad Girls" jest jak nocna przejażdżka, wśród neonów oraz złych decyzji w brudnym rytmie, z zadziornością, opowiadając o dziewczynach, łamią zasady z uśmiechem, zostawiając po sobie zapach benzyny i perfum. Kompozycja "The Ballad Of Shit Faced Tony" jest jakby historią barową, w której muzyka pędzi niż zdrowy rozsądek, w atmosferze nocnej bójki, opowiadając o bohaterze, który zawsze wpada w kłopoty. Zespół śmieje się z upadków, celebruje przesadę w rock’n’rollowm stylu. Kawałek "Chains Of Rock n’ Roll" tnie jak metalowe łańcuchy bez litości za pomocą riffów, perkusji oraz z zadziornością krzyczy, że muzyka może być ciężarem ale i wolnością. Numer "Stakes Are High (So Am I)" jest jak jazda na granicy kontroli z adrenaliną, z bezczelną zabawę, opowiadając o grze o wysoką stawkę. Utwór "Defenders Of The Eighth" brzmi jak galop w stronę bitwy, w marszowym wydaniu. Słychać tutaj patos Manowaru, brud Motorheadu oraz speed metalowe odniesienia z dużą ilością heroizmu. Piosenka "Lapdog Deluxe" opowiada o człowieku, który sprzedaje przedaje swoją niezależność za odrobinę pozornego prestiżu. Słychać tutaj zgryźliwość, szydzenie oraz ironię. Album zamyka kompozycja "Drunk In A Taxi Cab" w rytmie rozkołysanych, brudnych riffów, opowiadając o rozpadzie pod koniec imprezy, o chwiejnych myślach, które zamieniają się w nocny upadek w rock’n’rollowym wydźwięku.
"In The Pocket" to album, który działa jak uderzenie adrenaliny w czystej postaci. Powerlöad nie próbują niczego udawać ani komplikować, grają tak, jakby każdy utwór powstał w jednym podejściu, w zadymionym garażu, przy wzmacniaczach rozkręconych do granic możliwości. Brzmienie jest surowe, brudne i koncertowe, pełne ostrych riffów, galopujących temp i wokalu, który bardziej warczy, niż śpiewa. W efekcie In the Pocket to płyta, która nie analizuje, nie filozofuje, nie zwalnia. To 25 minut czystej energii, która działa jak nocna jazda bez planu, trochę niebezpieczna, trochę absurdalna, ale absolutnie uzależniająca.
Moja ocena: 3,5/5
%20Powerl%C3%B6ad%20-%20In%20the%20Pocket%20-%2022.06.2026.jpg)
.webp)

Komentarze
Prześlij komentarz