Mega Colossus – Watch Out! - (2026)
Mega Colossus wracają po dwóch latach przerwy z albumem "Watch Out!" porywającą, siedmioutworową dawką wybuchowego heavy metalu pełnego chwytliwych melodii. To drugi album zespołu z Raleigh w Karolinie Północnej, wydany przez Cruz Del Sur Music. Tytuł nawiązuje do słynnego okrzyku "Look out!" z tekstów Ronniego Jamesa Dio, co od razu ustawia album w tradycji klasycznego, heroicznego metalu. Materiał zarejestrowano w Warriors Sound w Chapel Hill, a za brzmienie odpowiadali Al Jacob i Matt Tuttle. Kompozycje na "Watch Out!" to czysty, melodyjny heavy metal z wyraźnym pulsem speed metalu, celowo niszowy, ale pełen energii, harmonii i motywów, które natychmiast wpadają w ucho. Zespół łączy różne odcienie gatunku, zachowując lekkość, przebojowość i charakterystyczną dla siebie przygodową atmosferę. Mega Colossus wyróżniają się także silnym zakorzenieniem w science fiction, wokalista Sean Buchanan jest autorem literatury sci‑fi i pracuje obecnie nad debiutancką powieścią publikowaną rozdział po rozdziale. Ten literacki sznyt przenika muzykę, dodając jej fantastycznego rozmachu i specyficznego, komiksowego światłocienia. Zespół zdobył uznanie na europejskiej scenie, występując na prestiżowych festiwalach, takich jak Hell Over Hammaburg w Niemczech czy Up The Hammers w Grecji, potwierdzając, że ich unikalny styl znajduje odbiorców daleko poza granicami USA.
Utwór "The Bad Thing" otwiera z mrocznym brzmieniem, które jest filmowe z rozmachem, szybkie, intensywne oraz epickie w połączeniu thrash i heavy metalu, budując atmosferę zagrożenia, czerpiąc z estetyki horroru oraz klimatu "Lśnienia". Słychać wyraźnie, że muzyka brzmi jak opowieść o złu, które budzi się. Piosenka "Battlefront" pędzi jak metalowy szturm, z melodyjnym uderzeniem, z energią klasycznego heavy metalu, nadając ton bojowego wezwania, szczególnie w warstwie wokalnej. To wszystko brzmi jak hymn do marszu, pełen ognia, epickości. Kompozycja "Tag In Your Friend" działa jak dziwna magia, oraz wszystko jest poszarpane, pędzące i szalone z energią nieprzewidywalnej przygody. Inspiracje które są tutaj słyszalne to klasyczny heavy metalu z komiksową estetyką weird fiction z adrenaliną oraz absurdem. Kawałek "Good Hunting" brzmi jak metalowa epopeja o bohaterze, który nie ma pewności czy wróci, opowiadając o odwadze, magii oraz baśniowym klimacie, pokazując ostatnie pożegnanie przed wyruszeniem w nieznane. Numer "The Halls Of Mystikos" prezentuje wejście do starożytnej ukrytej świątyni, w której powietrze jest gęste od szeptów dawnych mędrców, tworząc epicki heavy metalu z przestrzenną atmosferą, ale prowadząc w stronę tajemnicy, baśniowej aury, mistycyzmu. Utwór "Here Lies You" ma w sobie podniosłą atmosferę z melancholią, pokazując symboliczny grób własnej przeszłości. Dużo tutaj progresywności w stylu Rush, ale też klasycznego metalu z refleksyjną narracją, jakby kolejny krok w nieznane. Album zamyka piosenka "Bloodless" budując atmosferę czegoś odległego, tajemniczego, powodując klimat wyczerpania oraz utraty, oraz pokazując bohater który idzie dalej, ale już pozbawionego sił, ale z uporem dąży do celu.
"Watch Out!" układa się w opowieść o przejściu przez dwa światy pierwszy szybki, brutalny, pełen bitewnej energii i chaosu, drugi powolny, mistyczny, jak wędrówka przez korytarze pełne zaklęć i cieni. Album zaczyna się gwałtownie, jak nagłe otwarcie bramy, z której wylewa się zło, wojna i nieprzewidywalna przygoda; muzyka pędzi, skrzy się od riffów i fantastycznych obrazów, jakby bohaterowie zostali wrzuceni w sam środek starcia większego niż oni sami. Z czasem jednak świat się zmienia, tempo opada, przestrzeń się rozszerza, a dźwięki stają się bardziej duchowe, pełne tajemnicy i wewnętrznego światła. Druga połowa albumu brzmi jak wejście do starożytnej świątyni, podróż przez kosmiczną pustkę i momenty, w których bohater musi spojrzeć w głąb siebie. Finał nie zamyka historii, lecz zostawia ją w stanie zawieszenia, jakby za ostatnim dźwiękiem czekał kolejny wymiar, w który można wejść tylko odwagą i ciekawością.
Moja ocena: 4,5/5

Komentarze
Prześlij komentarz