Entropist - The Vision - (2026)


 

                    Entropist to zespół grający progresywny metal z Denver, łączący techniczne kunszt muzyczny, emocjonalne narracje i wielogatunkową ciężkość. Po reaktywacji podczas pandemii i uzupełnieniu składu o gitarzystę Willa Vinsona, zespół stworzył brzmienie, które jest ambitne, wciągające i bezkompromisowo metalowe. Dzielili scenę z Nightwraith, So This Is Suffering, Eternal Bloom, The Dawn Chose Orion, WOR i Fused by Defiance. Powstały dzięki trwającej dekadę więzi między gitarzystą/wokalistą Solomonem Smithem, wokalistą Parkerem Kitchingiem, basistą Jeremy'm Smithem i perkusistą Mattem Gleasonem, powstał w 2013 roku, kiedy członkowie poznali się jako współlokatorzy i sąsiedzi na studiach w Greeley w stanie Kolorado. Po latach wspólnego grania, rozstawania się i ponownego spotykania w dobie pandemii COVID-19, zespół wzmocnił swój skład, dołączając do niego gitarzystę Willa Vinsona, którego kreatywność pomogła projektowi osiągnąć pełnię możliwości. Okładka albumu to impresjonistyczny obraz autorstwa żony Solomona, Shannon Bortfeldt, który oddaje emocjonalny i narracyjny ciężar pierwszych scen albumu. Muzycznie album łączy w sobie wpływy metalu progresywnego, djentu, deathcore’u, metalcore’u i post hardcore’u, zachowując jednocześnie spójną tożsamość. Fani Between the Buried and Me, Meshuggah, Opeth i The Contortionist odnajdą tu znajome inspiracje, jednak głos Entropist pozostaje wyraźnie ich własny. Premiera albumu "The Vision" planowana jest na 26 czerwca 2026 roku. Sama okładka płyty jest bardzo mocno symboliczna. Całość tworzy opowieść o granicy między światłem i ciemnością, chaosem i porządkiem, życiem i pustką.

 

                    Utwór "Intense Warmth" uderza od samego czasu nowoczesnym, progresywnym ciężarem, z precyzją, tworząc wrażenie presji, gdzie wszystko rozwija się warstwowo z chłodnym brzmieniem, ale niezwykle emocjonalnym. Tematycznie dotykając opowieść o istotach z mroku i światła z death oraz black metalowym wpływem. Piosenka "Devour Us" zaczyna się bardzo bezpiecznie oraz spokojnie, z akustycznym akcentem skrzypiec, które tworzą kruchą przestrzeń, następnie dochodzi agresją, wyrazisty wokal oraz surowość brzmienia, opowiadając że codzienność potrafi stać się pustką. Zespół pokazuje ciężkość, progresywną konstrukcję, techniczne granie oraz solidne thrash oraz black metalowe wpływy. Kompozycja "I Hunger" jest nerwowy, powodując napięcie, emocje, z dużą ilością surowości oraz opowiada o pragnieniu wyrwania się z pustki. Kawałek "The Ritual" ma mroczne akcenty, jakby szepty istot z ciemności. Dużo tutaj technicznego uderzenia z gwałtownym atakiem, z ambientowym wydźwiękiem oraz black metalową siłą, opowiadając o przekroczeniu granicy, po której nic nie wraca do normy, oraz jest metafora konfrontacji z własnym lękiem. Numer "Desert Of Limbo" tworzy wrażenie wrażenie równiny, gdzie każdy dźwięk odbija się echem, z dużą ilością melodyjności, z elementami jazzu oraz większą swobodą. Narastające napięcie, powoduje ciarki oraz metaforę utknięcie, kiedy człowiek, nie wie gdzie ruszyć dalej. Kontrast czystych tonów i agresji, pokazuje poczucie niestabilności. Utwór "The Wandering" stanowi jakby marsz w bezkresną przestrzeń, a dźwięki powodują ślad pozostawiony w piasku, w nieustanny ruch w post - metalowej aurze, z motywem wędrówki oraz progresywno metalowym wydaniu. Piosenka "Creation" prezentuje wędrówkę przez mrok, ale z przebijającym się światłem. Gitary są tutaj monumentalne oraz precyzje, gdzie słyszalny jest motyw światła i triumfu z bardzo rozbudowany brzmieniem wręcz wielowarstwowym. Łagodny wokal miesza się z agresywnym growlem powodując ciarki i silne emocje. Album zamyka ponad 14 - minutowa kompozycja "Revelation" ma w sobie dużo przestrzeni, powolnego klimatu, jest długą wieloczęściową suitą progresywno - metalową o kontraście światła i mroku. Rozbudowane motywy, dźwięki, brzmią jak obserwowanie narodzin czegoś niepojętego gdzie światło i mrok zderzają się w jednym obrazie.



                    "The Vision" to album zbudowany jak pełnowymiarowa opowieść, w której każdy utwór jest kolejnym rozdziałem jednej, spójnej drogi, od pierwszego przebłysku świadomości po ostateczne odsłonięcie prawdy. Brzmieniowo to połączenie prog metalu, djentu, metalcore’u i post‑metalowej przestrzeni, ale splecione tak, by tworzyły jeden język: techniczny, emocjonalny, filmowy. Gitary przechodzą od poszarpanych figur do szerokich, podniosłych akordów, perkusja balansuje między precyzyjną agresją a narracyjnym pulsem; wokale budują wielogłosowe struktury, które są znakiem rozpoznawczym całej płyty.  

Moja ocena: 3,5/5 

Komentarze

Popularne posty