Barbarian - The Reek Of God - (2026)
Barbarian to formacja wywodząca się z Florencji, jednego z najmniej oczywistych miejsc dla tak brutalnej odmiany metalu, a jednak to właśnie tam, w 2009 roku, Borys Crossburn powołał do życia projekt, który miał być świadomym powrotem do prymitywnej, nieustępliwej estetyki pierwszej fali ekstremy. Od początku zespół funkcjonował jako manifest "Ageless Wave Of Stubborn Heavy Metal", łącząc wczesny black/thrash, speed metal i barbarzyńską surowość, która stała się ich znakiem rozpoznawczym. To właśnie z tej florenckiej, upalnej, pełnej kontrastów sceny wyrasta ich najnowszy album "The Reek Of God" materiał, który brzmi tak, jakby powstał nie w renesansowym mieście sztuki, lecz w podziemnej kuźni, gdzie metal hartuje się ogniem, gniewem i rytuałem. Nowe wydawnictwo pokazuje Barbarian w najbardziej konsekwentnej formie: jako zespół, który nie tylko pielęgnuje swoje korzenie, ale też potrafi przekuć je w spójny, brutalny i anty‑sakralny przekaz, będący naturalnym rozwinięciem ich florenckiego dziedzictwa i wieloletniej wierności własnej estetyce.
Utwór "Warning" to krótkie intro o surowym brzmieniu, przypominającym alarm bojowy albo sygnał ostrzegawczy, tworząc napięcie. Piosenka "Maxima Culpa" uderza bardzo brutalnie, wręcz z barbarzyńską siłą. Słychać tutaj wyraźnie inspiracje w połączeniu Amon Amarth z Manowarem oraz motywami plemiennymi oraz surowej moralności wojowników. Kompozycja "Sledgehammer" opiera się na ciężkości oraz bezpośredniego ataku, podkreślając nieuchronność nadchodzącego ciosu z dużą ilości determinacji, można tutaj doszukać się inspiracji wczesnych płyt Slayera. Kawałek "Eighth Sacrament" jest bęben wojenny, który uderza zwarcie, surowość z dużym naciskiem na rytm z mroczną otoczką epickiego metalu w połączeniu z melodyjnym death metalem. Numer "Shit He Forgives" trzyma swoją surowość, napięcie oraz ma w sobie dużo brudu. Utwór "Cardinal Sinner" pokazuje atmosferę potępienie, z ekstremalną siłą oraz pokazanie winy, hipokryzji. Piosenka "Cancer Cross" prezentuje nieustanny i miażdżący atak, działając jak młot, nadając charakter marszu w stronę czegoś destrukcyjnego w atmosferze gniewu i desperacji. Słychać wyraźnie inspirację Amon Amarth oraz pierwszych płyt Bathory. Kompozycja "Crossburn" ma w sobie bitewny galop z bezlitosnej i gniewnej atmosferze z wyraźną energią w mrocznym epickim metalu, thrashowej metalowej furii oraz pagan i black metalu. Kawałek "Mercy Swallower" uderza bezpośrednio z furią wojenną oraz brutalnym tonem, daje wrażenie, że ktoś odrzuca współczucie oraz nie zna przebaczenia, pokazując barbarzyńską siłą. Numer "Freak Magnet" jest cover zespołu L7, który jest punkowo - grunge'owy, a Barbarian pokazuje metalowy walec w pełnej surowości. Utwór "Retrogarde Metal" prezentuje hołd dla starej szkoły metalu w surowym stylu oraz prostym, przywołując klimat wczesnego thrash i heavy metalu z większą brutalnością oraz gęstością. Album zamyka frontalny atak w postaci piosenki "Crurifragium" prezentuje szybkie uderzenie z dumą wieńcząc dzieło.
"Barbarian – The Reek of God" to brutalny, spójny manifest barbarzyńskiego metalu, w którym zespół łączy surowość pierwszej fali ekstremy z rytualną, quasi‑sakralną atmosferą. Album opiera się na ciężkich, nisko strojonych riffach, motorycznej perkusji i wokalu podanym w formie gniewnych, ceremonialnych deklaracji, brzmienie jest celowo prymitywne, gęste i pozbawione ozdobników, jakby miało oddawać pierwotną siłę, a nie techniczną precyzję.
Moja ocena: 3,5/5

.webp)
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz