Hoaxed – Death Knocks - (2026)


 

                    "Death Knocks" to album, w którym Hoaxed wreszcie brzmią tak, jakby od początku do tego zmierzali, mrocznie, gęsto i w pełni świadomie. Portlandzkie trio, wzmocnione nową basistką April Dimmick, porzuca resztki debiutanckiej niepewności i tworzy materiał bardziej intensywny, bardziej rytualny i zdecydowanie bardziej własny. To płyta, która nie epatuje ciężarem, lecz buduje go atmosferą: pulsującym basem, minimalistycznymi riffami i hipnotycznym wokalem Kat Keo. "Death Knocks" nie jest tylko zbiorem utworów, to spójny, nocny rytuał, w którym każdy dźwięk ma znaczenie. 

 

                    Utwór "Where The Seas Fall Silent" ma w sobie bardzo klimatyczne oraz gęste doomowe brzmienie, z dużą ilością melancholijnego podejścia, opowiadając o zanikaniu i emocjonalnym wygasaniu. Piosenka "Kill Switch" posiada przytłaczające brzmienie w masywnym stylu, o mrocznej otoczce i klimacie, stwarzając podejście klaustrofobii i narastającego napięcia. Brzmienie i tekst współgrają tutaj idealnie nadając presję. Kawałek "Promised To Me" opiera na powolnym brzmieniu, gdzie jest dużo melancholii, nastrojowości, tworząc przestrzeń, przypominającą stan zawieszenia między nadzieją a rezygnacją. Numer "The Fallen" trzyma posępny rytm przypominający marsz żałoby. Tematycznie jest to refleksja nad upadkiem, zarówno duchowym i emocjonalnym. Utwór "Looking Glass" ma filmowe zacięciem o epickim zabarwieniu tworząc atmosferę klimatycznej aury. Piosenka "Dead Ringer" daje poczucie napiętego brzmienia, z atmosferą paranoi oraz rozdwojenia. Duszne, ciężkie granie pełen napięcie oddaje stan konfrontacji z własnym sobowtórem. Piosenka "Wretched" tworzy w dalszym ciągu gęstą i ponurą atmosferę, dotykając stanu skrajnego wyczerpania. Kawałek "The Family" opiera się na ciężkim, mrocznym brzmieniu, pełnym napięcia, dotykając motywu toksycznych więzi. Album zamyka numer "Killing Stone" z dużą ilością surowości, duszne oraz powolne podejścia, budując atmosferę fatalizmu oraz nieuchronności, dotykając motywu ciężaru oraz winy. 

 

                    "Death Knocks" to powrót Hoaxed w pełnej, mrocznej krasie, album który jeszcze mocniej zacieśnia więź zespołu z ciężkim, okultystycznym rockiem i metalem. Trzy lata pracy przyniosły materiał bardziej energiczny, gęstszy i dojrzalszy, w którym pulsujący bas, filmowy mrok i charakterystyczne wokale splatają się w jedną, sugestywną opowieść. To płyta, która nie tylko rozwija pomysły z "Two Shadows", ale też wyraźnie pokazuje, że Hoaxed odnaleźli własny, rozpoznawalny język muzyczny.

Moja ocena: 4/5
 

 

Komentarze

Popularne posty