Witches Coven - Soul Reaper - (2026)


 

                    Witches Coven to mroczny doom‑metalowy projekt z Singapuru stworzony przez Imrana Manaffa znanego z Funeral Hearse i Splinter, który powrócił z drugim albumem "Soul Reaper". To kontynuacja debiutu "World On Fire" z 2022 roku, lecz o znacznie bardziej introspekcyjnym charakterze. Zmiksowany i zmasterowany przez Rambow-Musis materiał zawiera siedem ciężkich, nastrojowych kompozycji, które zamiast globalnych niepokojów skupiają się na osobistej narracji, pamięci 
i wewnętrznej podróży. Album kreśli atmosferę mroku i emocjonalnej głębi, pogłębiając brzmienie projektu.

                 

                    Utwór "Tomorrow’s Dream" jest powolny oraz utrzymany w stylistyce doom i stoner metalu z gęstą atmosferą. Dużo tutaj surowości oraz mrocznego charakteru, z wyraźnym introspektywnym charakterem, opowiadając o wewnętrznym rozpadzie, poczuciu winy. Podobnie jak w piosence "Chasing Smoke" dominuje refleksyjny i depresyjny charakter o powolnym rozpadzie nadziei i marzeń. Kawałek "Come Fly Away" opowiada o ucieczce, natomiast brzmieniowo łączy ciężkie doom metalowy riffy z hipnotycznym wokalem. Numer "Hollow" opowiada o stanie wewnętrznej pustki, utracie sensu i emocjonalnego wypaleniu w przytłaczającym wydaniu w masywnym wykonaniu oraz gęstej atmosferze. Utwór "October Flames" przedstawia apokaliptyczną wizję miasta niszczonego przez bombardowania. Muzyka jest ciężka, powolna, wzmacniając poczucie przytłoczenia i bezsilności, tworząc wrażenie rozpaczy. Piosenka "Intolerable Dissident" jest mroczny, brutalny, opisujący doświadczenie osoby uciszanej, torturowanej. Doom metalowe brzmienie tworzy atmosferę przytłoczenia i uwięzienia. Album zamyka bardzo melancholijny i refleksyjny kawałek "Plains Of Yesterday" o utknięciu między przeszłością a teraźniejszością. 



                    "Soul Reaper" to album, który nie tyle zaprasza słuchacza do swojego świata, co wciąga go w gęstą, duszną mgłę stoner‑rockowej melancholii. Witches Coven powracają z materiałem dojrzalszym, cięższym i bardziej introspektywnym, prowadząc nas przez siedem kompozycji pulsujących hipnotycznym rytmem i emocjonalnym ciężarem. 

Moja ocena: 3,5/5


 

Komentarze