Edenbridge – Set The Dark On Fire - (2026)


 

                    Austriacka formacja Edenbridge od lat porusza się w przestrzeni symfonicznego metalu z godną podziwu konsekwencją, ale też z wyczuciem, które pozwala im unikać powtarzalności. "Set The Dark On Fire" to kolejny rozdział w ich muzycznej opowieści album, który nie tyle próbuje zaskoczyć, co raczej udowodnić, że dojrzałość artystyczna może iść w parze z energią i świeżością. Już od pierwszych minut słychać, że zespół stawia na pełne rozmachu kompozycje, w których majestatyczne orkiestracje spotykają się z charakterystycznym, krystalicznym wokalem Sabine Edelsbacher. To płyta, która nie boi się patosu, ale też nie zapomina o melodii i emocjach, dzięki czemu potrafi rozpalić wyobraźnię równie skutecznie, jak tytułowy ogień. 

                    Utwór "The Ghostship Diaries" ma w sobie dużo symfoniczno - progresywnego brzmienia, które jest charakterystyczne dla zespołu. Słychać wyraźnie podniosłą atmosferą, tworząc filmowy oraz epicki klimat, tematycznie nawiązuje do statku widmo, który jest metaforą duchowej podróży przez nieznane. Piosenka "Cosmic Embrace" posiada przestrzenne aranżacje, które wraz z melodyjnym wokalem, tworzą eteryczne wręcz duchowe brzmienie i charakter. Tematycznie koncentruje się na idei jedności z wszechświatem oraz przekraczaniu granic materialnego świata. Kawałek "Where the Wild Things Are" ma w sobie dużo symfonicznego rozmach z rockową energią, tworząc kompozycją pełną przestrzeni, melodyjności oraz filmowego klimatu, odwołując się do idei wewnętrznej dzikości i pierwotnej energii. Wyraźnie słychać tutaj ekspresję oraz epickość w każdym calu. Numer "Tears Of The Prophets" jest bardzo subtelny, delikatny w pełni instrumentalny, w którym zespół buduje atmosferę tajemnicy i zadumy. Z kolei utwór "Our Place Among the Stars" ma w sobie majestatyczne orkiestracje z melodyjnymi gitarami oraz charakterystycznym wokalem. Tematycznie dotyka idei ludzkiego miejsca we wszechświecie, poszukiwaniu sensu. Piosenka tytułowa "Set The Dark On Fire" ma w sobie symfoniczny metal z progresywnym narracją, pełną energii i napięcia. Dużo tutaj dynamicznego i melodyjnego grania koncentrując się na idei wewnętrznego przebudzenia. Kawałek "Bonded By The Light" ma podniosły charakter, z dużą ilością subtelnej gry z charakterystycznym wokalem, z dużą ilością przestrzeni oraz harmonii, z emocjonalną grą. Numer "Divine Dawn Reveal" jest instrumentalny, i delikatny, tworząc wrażenie powolnego rozświetlania ciemności. Brzmienie jest spokojne, pełne kontemplacji oraz duchowego oczyszczenia. Utwór "Lighthouse" ma w sobie dużo nadziei oraz emocjonalnego charakteru z przestrzennym brzmieniem, działając jak muzyczna latarnia, z wyraźnym poczuciem prowadzenia ku światłu. Piosenka "Spark of the Everflame - Let Time Begin" w pełni instrumentalna o podniosłym brzmieniu. Kawałek "Spark Of The Everflame - The Winding Road To Evermore" rozwija temat duchowej podróży o epickim brzmieniu, opartym na melodyjności oraz prowadzi słuchacza przez muzyczną podróż, pełną wzlotów, refleksji. Numer "Spark Of The Everflame - Per Aspera Ad Astra" w pełni instrumentalny o wyraźnie podniosłym charakterze, wręcz kosmicznym, buduje atmosferę wznoszenia się. Album zamyka utwór "Spark Of The Everflame - Where It Ends, Is Where It Starts " gdzie symfoniczny rozmach łączy się z progresywną narracją, tworząc potężne wielowarstwowe brzmienie z refleksyjnymi fragmentami, nie zapominając o epickości, z dumą wieńczy dzieło.  


                    "Set The Dark On Fire" to album, w którym Edenbridge potwierdza swoją pozycję jednego z najbardziej konsekwentnych zespołów symfonicznego metalu. Nie jest to płyta rewolucyjna, ale z pewnością dopracowana, pełna charakterystycznego dla grupy rozmachu i melodyjnej elegancji. Sabine Edelsbacher jak zwykle zachwyca klarownością wokalu, a kompozycje Lanvala łączą epicki patos z przystępną przebojowością. To wydawnictwo, które nie tyle zmienia oblicze gatunku, co raczej umacnia styl Edenbridge, dojrzały, spójny i świadomy własnej tożsamości. Dla fanów zespołu będzie to satysfakcjonująca podróż, a dla nowych słuchaczy solidna wizytówka ich brzmienia.

Moja ocena: 4/5

 

Komentarze

Popularne posty