Wicked Leather – Season Of The Witch - (2026)
Debiutancki album Wicked Leather wchodzi na scenę z hukiem, jakby zespół od lat czekał w cieniu, by wreszcie odpalić pełnię swojej mrocznej energii. "Season Of The Witch" to wizytówka, która nie pozostawia wątpliwości. Ci muzycy wiedzą dokładnie, jaki heavy metal chcą grać surowy, okultystyczny, zanurzony w klimacie lat 80., ale podany z własnym charakterem i bez cienia niepewności typowej dla debiutów. Już od pierwszych riffów czuć, że Wicked Leather nie szukają dopiero swojego stylu; oni go mają, dopracowany i konsekwentny, a ten album jest ich pierwszym, mocnym uderzeniem w świat metalu.
Utwór tytułowy "Season Of The Witch" jest mroczny, okultystyczny z ponurym klimatem, który jest pełen tajemnic, czarnej magii i niepokoju. Surowość, klasyczny heavy metal z wyraźnie złowieszczym tonem. Z kolei piosenka "She Is The Storm" jest heavy metalowy hymn o kobiecie która jest jak żywioł oraz pełna energii. Ostre riffy, podniosły wokal, budują atmosferę burzy, co też podkreśla niezależność oraz elektryzujący klimat, łącząc melodyjność z dziką energią. W kawałku "Crystal Lake" słychać mroczny i dynamiczny klimat inspirowany estetyką horroru z atmosferą zagrożenia, szybkich i intensywnych riffów z napięciem. Tekst opowiada o miejscu, które skrywa mroczne historię, co można czytać jak klasyczną opowieść grozy. Numer "Night Hunter" jest szybki, drapieżny zbudowany na ostrych riffach i intensywnym tempie, opowiadając o łowcy działającym w ciemności. Słychać tutaj wyraźnie atmosferę pełną napięcia i adrenaliny, gdzie muzyka łączy agresję z melodyjnością. Utwór "Black Goat Rising" opiera się ciężkich i złowieszczych riffach z surowym brzmieniu, tworząc atmosferę narastającego zagrożenia. Tekstowo nawiązuje do przywoływania ciemnych sił i oddaniu się temu ,co zakazane. Piosenka "Midnight Creature" ma w sobie pazura, mrok, energię oraz klasyczny heavy metal, tworząc historię rodem z nocnego horroru, tworząc atmosferę pościgu i zagrożenia dzięki szybkiemu i ostremu riffowaniu oraz intensywnemu rytmowi. Podobnie jak w kawałku "Lightning Strike" słychać szybkość, intensywności oraz ma w sobie dużo energetyczne dawki heavy metalowej jazdy w pełnej krasie, łącząc ze sobą agresję z melodyjnością. Numer "Masquerade Of Shadow" łączy ze sobą teatralny urok z klasycznym heavy metalowym pazurem opowiadając o nocnym balu pełnym masek, sekretów i niebezpiecznych spojrzeń i z energią zamyka płytę, w filmowym wydaniu.
"Season Of The Witch" to debiut, który nie brzmi jak debiut. Wicked Leather wchodzą na scenę z pełną świadomością własnej tożsamości: grają surowy, mroczny heavy metal zanurzony w okultystycznej estetyce, ale podany z wyczuciem melodii i charakterem, którego nie da się pomylić z nikim innym. Album jest spójny, konsekwentny i klimatyczny od pierwszego riffu po ostatni akord tworzy świat pełen cieni, rytuałów i nocnych historii. To płyta, która pokazuje, że zespół ma zarówno warsztat, jak i wizję. Wicked Leather nie próbują nikogo naśladować; oni po prostu robią swoje, a "Season Of The Witch" jest dowodem, że ich mroczna, oldschoolowa formuła działa. Mocny, pewny siebie debiut, który otwiera przed nimi szeroką drogę.
Moja ocena: 3,5/5
.jpg)
.jpg)

Komentarze
Prześlij komentarz