Rave In Fire – Square One - (2026)
Rave In Fire to heavymetalowy zespół z Madrytu, założony w 2015 roku, z wokalistką na froncie. Po debiutanckiej EP‑ce "Chronicle Of A Timeless End" w 2018 roku i pierwszym albumie "Sons Of A Lie" w 2022 roku, grupa umocniła swoją pozycję na hiszpańskiej scenie, a w 2024 roku zagrała pierwszy koncert poza krajem, na niemieckim festiwalu Trvheim. Ich brzmienie czerpie z klasyków hiszpańskiego metalu oraz współczesnych rodzimych zespołów, łącząc tradycję z nowoczesną energią. Album "Square One" to w pełni autorska produkcja gitarzysty i producenta Jonjo Negrete. Materiał, nagrany przez obecny skład, rozwija pomysły z poprzedniej płyty, ale śmielej eksploruje wpływy progresywne, thrashowe i speedmetalowe. "Square One" to ambitny krok naprzód, poszerzający brzmienie zespołu bez utraty jego tożsamości. Rave In Fire tworzą Selene Perdiguero – wokal, Jonjo Negrete – gitary, Sara Carretero – bas, Jaime “Jimi” Susanna – perkusja.
Utwór "Prologue Of A Delirium" to krótki instrumentalny wstęp, który buduje atmosferę ciepła, dreszczy oraz napięcia. Piosenka "Dark Poison" zaczyna się spokojnie, a następnie wybucha w pełen energii, tutaj emocje, szorstkość, surowość oraz charakter. Kawałek "Crown Of Stars" jest bardzo płynny i działa na pełne obroty z mroczniejszymi tonami. Słychać tutaj bardzo dużo dynamizmu, efektownego i zadziornego grania. Numer "Still Standing" również prezentuje się godnie, zapada w pamięć, z akustyczną grą, po czym przeskakuje w energetyczny riffy z mocnym rytmem. Wszystko to podnosi na duchu z szybkim tempem, pozytywną energią oraz dramaturgią. Utwór "Untiring Eagles" prezentuje się godnie, ultraszybko uderza z ogromną siłą, w heavy metalowym charakter, w dodatku klasycznym. Zespół stawia na ogniste riffy i efektowne granie. Piosenka "Speed And Rave" jest bardzo taneczny, mroczny oraz błyskawicznie mknie do przodu, balansując nad minimalistyczną stroną a grą pełną adrenaliny i energii. Z kolei kawałek "Knightwalker" zwalnia tempo, przechodząc w spokojniejszą stronę, bardziej marszową, z melancholijnym wydźwiękiem i emocjonalnym charakterem kompozycji. Dużo tutaj mroku, klimatu i złowieszczej aury. Co ciekawe w numerze "Witches’ Hell" zdecydowanie słychać echa muzyki rodem z lat 80 - lat z retro blaskiem, z mocnym wyrazistym refrenem który prosi się o wspólne śpiewanie. Album zamyka utwór tytułowy "Square One" który jest spokojny, emocjonalny i stopniowo narasta w intensywność łącząc ze sobą ciepło z potężnym brzmieniem.
"Square One" to energetyczny, pewny siebie krążek w którym młodzieńcza zadziorność spotyka się z klasycznym heavy metalem. Zespół sprawnie miesza nostalgię z nowoczesnym brzmieniem, a szczególnie wokale nadają całości świeżości. Każdy utwór brzmi spójnie i przekonująco, a finałowy, tytułowy numer podkreśla ambicję i własny styl grupy. To intensywna, ekscytująca podróż, która pokazuje, że Rave In Fire mają potencjał na długą karierę.
Moja ocena: 4,5/5

.jpg)

Komentarze
Prześlij komentarz