Hollow Peak - Obsidian Cult - (2026)
Hollow Peak to młody zespół wywodzący się z europejskiej sceny melodyjnego heavy metal oraz rocka z łączeniem dzikich gitarowych riffów z głębokimi emocjami i nastrojowymi pejzażami dźwiękowymi z udziałem byłej wokalistki Theatre Of Tragedy, Ragnhild Westgaard. Zespół pochodzi z Norwegii, w 2023 roku wydał jedną Epkę, a teraz w 2026 roku zadebiutował z najnowszym wydawnictwem "Obsidian Cult".
Utwór "From Ashes Rises A Crown" jest zbudowany na zasadzie kontrastu, z narastającą mocą oraz delikatności. Dużo jest tutaj mroku, napięcia oraz epickości, o odrodzeniu się. Jest to hymn dla ludzi, którzy przeszli trudne chwile. Piosenka "Euphoria" jest bardzo osobista, intymna, pozostając dużo ciepło, i intensywność niemal filmową. Z kolei kawałek "Labyrinth" jest o zagubieniu i próbie odnalezienia sensu wśród splątanych emocji. Brzmi
jak podróż przez własne lęki i pragnienia, w której każdy krok odsłania
coś nowego, ale nigdy nie daje pełnej ulgi. Słychać dramatyzm, emocje, duszną i niepokojącą grę, z bardzo klaustrofobicznym klimatem, który wciąga i nie puszcza. Numer "Unseen" zbudowany jest na subtelności, delikatności i nostalgii. Klimat jest bardzo introspektywny, pełen nieodpowiedzeń z dużą ilością poruszającego grania. Utwór "Ray Of Light" ma w sobie jasność, emocje pełne nadziei, oraz słychać dużo wysiłku. Z kolei piosenka "Liberation" również prezentuje się godnie, z atmosferą pełną przestrzeni, która podnosi na duchu z melodyjnym zacięciem. Kawałek "Attack" jest intensywny, mocny, uderza bez wahania, nie pozostając miejsca na wątpliwości, z dużą ilością bezpośredniego grania ora dynamizmem. Utwór "Obsidian Cult" zanurza się w mroku, złowieszczej aurze, z gęstością, ciężkością i celebruje to w monumentalny sposób wciągając bez reszty. Z kolei numer " Celest" wykonuje emocje, działa zarówno subtelnością jak i atmosferą która jest eteryczna, delikatnie kosmiczna, która z pozoru jest spokojna, ale wyczuwalna jest tęsknota. Album zamyka piosenka "Town" która jest bardzo refleksyjna, pełna wspomnień na tle emocjonalnym z dużą ilością ciepła i autentyczności wieńczy dzieło.
"Obsidian Cult" to album, który nie tyle rozwija formułę Hollow Peak, co ją krystalizuje. Zespół świadomie zanurza się w mroczniejszej, bardziej rytualnej estetyce, łącząc ciężar z atmosferą w sposób dojrzalszy niż wcześniej. Kompozycje są zwarte, pełne napięcia i konsekwentnie prowadzą słuchacza przez świat, w którym mistycyzm spotyka agresję. To materiał spójny, przemyślany i wyraźnie ukierunkowany, niekoniecznie rewolucyjny, ale na pewno świadczący o artystycznej pewności siebie. "Obsidian Cult" potwierdza, że Hollow Peak ma własny język i potrafi go używać z coraz większą precyzją.
Moja ocena: 4/5

.jpg)

Komentarze
Prześlij komentarz