Deathgeist - Underworld - (2026)
W świecie thrash metalu, gdzie wiele zespołów od lat kręci się w kółko, Deathgeist wyróżnia się czymś, czego nie da się podrobić, szczerością i bezkompromisową energią. Brazylijskie trio, tworzone przez Francesco "Chico" Facciniego (wokal, gitara), Mauricia Bertoniego (bas) i Marcosа "Marquinhosа" Ceruttiego (perkusja), od początku stawia na brzmienie surowe, szybkie i podszyte deathmetalową brutalnością. To muzycy, którzy nie próbują udawać nowatorów, oni grają tak, jakby każdy riff miał być ostatnim, a każdy numer musiał zostawić po sobie ślad. Po czterech latach przerwy zespół powrócił z nowym albumem "Underworld", potwierdzając, że ich podejście do metalu pozostaje niezmiennie intensywne i autentyczne. Okładka też jest mocno charakterystyczna, wizualnie nastawia słuchacza w odpowiednim nastrój. Estetyka jest mroczna, ponieważ w centralnym punkcie znajduje się demoniczna postać upiora i władcy ciemności. Całość ma klimat klasycznego thrash i death metal z wyraźnymi inspiracjami okładek z lat 80 oraz 90 - tych.
Otwierający album utwór "Underworld" jest bardzo mroczny, ciężki mocno czerpiąc z heavy oraz speed metalu, może słychać tutaj prostotę i przewidywalność, jednak jest tutaj energia oraz klimat który idealnie pasuje. Podobnie jak w piosence "Mind Games" zespół utrzymuje swój ciężki i nastrojowy z dużą ilością surowości. Kawałek "Destination: Dust" jest szybki, agresywny, zainspirowany brzmieniem Destruction i Kreatora, opowiada o statku kosmicznym, a jego pędzące tempo oddaje adrenalinę historii. W numerze "The Kraken’s Wrath" ewidentnie słyszymy charakterystyczne uderzenie w klasycznym thrash metalowy szale z mrocznym zacięciem, co też buduje atmosferę i otoczkę. To wszystko wybrzmiewa jak muzyczna opowieść o starciu z mityczną bestią. Epickie oraz dynamiczne przejścia powodują ciarki, co też potęguje poczucie narastania. Utwór "U.F.O. Inc." ponownie powoduje poczucie dobrze zagranego, z ambicją, ciężkością oraz ciekawym rozwiązaniem na budowę tempa i rytmu. Piosenka "Last Memories" jest wyrazista, może jest spokojna, ale nie brak tutaj dynamizmu, energii i pazura. Z kolei kawałek "When Darkness Falls" wyróżnia się swoją grą, mocą oraz klimatem, pokazując swoje thrash metalowe możliwości z klimatem i pasją. Deathgeist posiada swój charakter, co ewidentnie słychać. Utwór "Into the Darkwood" prezentuje i pokazuje umiejętność połączenia thrash metalu z agresją, mroczną otoczką z klimatem fantastyki oraz horroru, to wędrówka w ten niebezpieczny świat. Album wieńczy piosenka "Skinwalkers" gdzie nie brak mroku, horroru, ale też ma w sobie atmosferę bardzo niepokojącą i pokazuje motywy strachu i pierwotnego strachu, co też pokazuje z dumą jak łączy się energię z narracją oraz atmosferą.
"Underworld" to album, na którym Death Geist udowadnia, że potrafi połączyć bezkompromisową agresję z wyraźnie zarysowaną wizją artystyczną. Zespół zanurza słuchacza w mrocznym, mitologicznym świecie podziemi, wykorzystując thrashową dynamikę i deathmetalową brutalność jako narzędzia do budowania atmosfery nieustannego napięcia. Materiał jest spójny, intensywny i konsekwentnie prowadzony, od pierwszych riffów aż po finałowe akcenty. "Underworld" nie tylko rozwija dotychczasowe brzmienie grupy, ale też pokazuje ich ambicję tworzenia muzyki, która ma własny charakter i narrację. To album, który nie szuka kompromisów, a jednocześnie zostawia po sobie wyraźny ślad.
Moja ocena: 4/5

.jpg)

Komentarze
Prześlij komentarz