The Protomen – Act III: This City Made Us - (2026)


 

                    "Act III: This City Made Us" to czwarty album zespołu rockowego Protomen i kontynuacja "Act II: The Father of Death" w 2009 roku. Album powraca do inspirowanej Mega Manem koncepcji rock opery z dwóch pierwszych albumów zespołu. Krążek ten ma fabułę, która jest przedstawiona zarówno na płycie, jak i na wkładce dołączonej do wydań fizycznych. The Protomen buduje historię, koncentrując się na  na relacji między dwoma rywalizującymi ze sobą lekarzami, Thomasem Lightem i Albertem Wily, stanowiącej sedno fabuły serii. Zespół posiada wpływy rock opery, hard rocka oraz motywów lat 80 -tych. 

 

                       Utwór "The Calm" jest w pełni instrumentalny, bardzo klawiszowy, nastrojowy, filmowy i niesamowicie atmosferyczny w stylu Tangerine Dream. Piosenka "Hold Back The Night" uderza rockową energią z dużą ilością przebojowości, chwytliwości z melodyjnością. Słychać wyraźnie odwołania do lat 80 - tych w pełnym zakresie. Kawałek "The Trainyard" jest instrumentalny, mroczny oraz powoduje ciarki. Numer "No Way Back" jest również bardzo klimatyczny, kipi rockową energią, charakterystycznym refrenem, oraz świetnym gitarowym solo. To magia, czar i nostalgia oraz piękne przywołanie lat 80 - tych po raz kolejny. Utwór "The Storm" po raz kolejny jest w pełni instrumentalny, budując napięcie. Piosenka "Buried In The Red" oddaje ducha i echa wczesnej twórczości Deep Purple, z dużą ilością bluesowego klimatu, ale też galopującemu graniu, zarówno organy i gitary robią tutaj wrażenie. Kawałek "Calling Out" ma w sobie dużo retro granie, ale połączonego soczyście z nowoczesnymi wpływami, szczególnie synthwave'u. Numer tytułowy "This City Made Us" w pełni oddaje hołd dla Freddiego Mercury'ego oraz zespołu Queen. Słychać wyraźnie moc, podobnie jak w utworze "Hold On (The Distance Between)". Piosenka "The Redline" buduje napięcie, przed kawałkiem "A Show Of Force" który powoduje ciarki i emocje. Z kolei numer "The Dream" klimatycznie wpisuje się w płytę. Utwór "Light's Last Stand" zawiera po prostu elementy rockowe, solo na saksofonie, które robi wrażenie, i wzmacnia emocje, a gitarowe riffy dopełniają dzieła. Piosenka "The Good Doctor, Part 2" ma w sobie dużo meksykańskich akcentów oraz wzniosłe granie. Album zamyka kawałek "The Fate Of Thomas Light" który w majestatycznej i podniosłej atmosferze wieńczy płytę.  

 

                        Zespół prezentuje ambitną rock operę w klimatycznym wydaniu, dbając o najdrobniejsze szczegóły, świetna jest produkcja oraz szalone tempo jak i rytm. Słychać tutaj dojrzałość, melodyjność, przebojowość oraz budowania napięcia od samego początku do końca.

 

Moja ocena: 4,5/
 

Komentarze

Popularne posty