Scythed - Resistance - (2026)


 

                    Scythed to solowy projekt powermetalowy niemieckiego muzyka Markusa Tillmanna, rozwijany konsekwentnie w latach 2022–2025. Najintensywniejsza faza pracy nad materiałem przypadła na lata 2023–2025, kiedy to Markus – wcześniej znany głównie jako basista, a od 2021 roku coraz śmielej eksplorujący gitarę – skomponował trzon muzyki i większość tekstów. Aby nadać kompozycjom pełniejszy wymiar, zaprosił do współpracy wokalistę Mau oraz perkusistę Jacquesa. Ich charakterystyczne partie okazały się kluczowe dla finalnego brzmienia projektu. Debiutancki album "Resistance" to pełnoprawna, konceptualna opowieść, która przenosi słuchacza w jeden z najbardziej dramatycznych momentów starożytności: rzymską inwazję na Brytanię i bunt pod wodzą Boudiki. Osiem utworów prowadzi przez tę historię w porządku chronologicznym, eksplorując motywy podboju, zdrady, determinacji i osobistego ciężaru wojny. To album, który łączy epicki rozmach powermetalu z narracyjną precyzją historycznej sagi, tworząc dzieło zarówno energetyczne, jak i emocjonalnie angażujące. 

 

                       Utwór "Gladius" od pierwszych sekund uderza pełnokrwistym power metalem, szybkim, zwartym. Sekcja rytmiczna pracuje z agresywną pewnością siebie. Atmosfera jest bojowa, intensywna. Piosenka "Mona" ma bardziej introspektywny mroczniejszy charakter. Zespół nie rezygnuje z ciężaru ani precyzji, zwracając uwagę na atmosferę, która jest niepokojąca, z napięciem. Kawałek "Iceni" brzmi jak epicko - bitewny, w którym słychać historię wojowników idących pod sztandarem buntów. Gitary prowadzą całość z wyraźnym, plemiennym pulsem. Riffy są masywne, rytmiczne, oparte na powtarzalnych motywach, które budują atmosferę nieuchronności. Perkusja pracuje jak wojenny bęben. Wokal buduje napięcie z bardziej narracyjną otoczką, z wyczuwalnym gniewem. Numer "Allies" jest wielowarstwowy, z naciskiem na dramaturgię, jakby muzyka miała symbolizować tytułowe sojusze. Słychać wyraźnie, że zespół jest świadomy swojej tożsamości, gotowy na złożone formy. Kompozycja łączy ze sobą metalową energią z narracyjną otoczką. Progresywne zagranie, z wyczuwalnymi zmianami dynamiki, nadają napięcia i podkreśla klimatu. Utwór "Boudica" jest dumny, nasycony dramatyzmu. Zespół sięga po estetykę epickiego metalu, z bardziej surową wrażliwość, dzięki czemu nie jest patetyczny. Gitary prowadzą narrację, przywołując skojarzenia z marszem wojowników idących za swoją królową. Riffy są tutaj zdecydowanie cięższe od power metalowego brzmienia, z dużą ilością ekspresyjnego wokalu, w którym słychać wyraźnie gniew, determinację. Piosenka "Defiance" w której energia, technika, narracja idą ramię w ramię, tworząc spójną całość. Dużo tutaj stanowczości, agresji i ostrości z niemal thrashową zadziornością, ale trzymające się power metalowej struktury. Kawałek "Resistance" który stanowi kulminacja bitewnej estetyki, z napięciem, bojowym zacięciem, oraz marszowym tonem. Słychać tutaj wyraźną surowość względem muzycznym, emocjonalnym oraz kompozycjnym. Numer "Injustice" to najbardziej emocjonalnym na tej płycie, opowiadając o niesprawiedliwości, ale też zespół podkreśla to duszne napięcie z dużą ilością ekspresji. Utwór Injustice (Piano)” ma w sobie warstwę emocjonalną, nadając intymny wymiar. 

 

                     

                    Muzycznie album splata melodyjną siłę klasycznego power metalu z filmową narracją, tworząc brzmienie jednocześnie epickie i emocjonalnie angażujące. Porywające riffy, potężny wokal i umiejętnie prowadzona dynamika wzmacniają opowieść, która płynnie przechodzi od triumfu do tragedii.

 

Moja ocena: 4,5/5 

 

 


Komentarze

Popularne posty